Blog

Prawo spadkowe

Jak skutecznie podważyć testament własnoręczny?

 

Testament własnoręczny można podważyć, kwestionując jego autentyczność (np. poprzez opinię biegłego z zakresu badania pisma ręcznego), zdolność spadkodawcy do testowania w chwili sporządzenia testamentu (np. z powodu choroby psychicznej, otępienia albo stanu wyłączającego swobodę decyzji), albo wskazując na wady oświadczenia woli (np. sporządzenie testamentu pod wpływem groźby, podstępu lub błędu). Skuteczne podważenie testamentu oznacza, że dokument nie wywołuje skutków prawnych – i w konsekwencji zwykle dochodzi do dziedziczenia ustawowego (albo zastosowania innego, wcześniejszego testamentu).

 

W skrócie: Najczęstsze podstawy to fałszerstwo, brak zdolności do testowania oraz groźba/błąd wpływające na treść testamentu.

 

W praktyce „podważenie testamentu” rzadko wygląda jak jeden prosty wniosek i jedno posiedzenie sądu. To raczej proces: wybór właściwej podstawy prawnej, szybkie zabezpieczenie dowodów i konsekwentne przeprowadzenie postępowania dowodowego (często z udziałem biegłych). Da się wygrać takie sprawy, ale nie da się ich wygrać samą narracją o rodzinnej krzywdzie – sąd oczekuje faktów i dowodów.

 

Jeżeli szukasz odpowiedzi w stylu: „testament jest niesprawiedliwy, czy mogę coś z tym zrobić?” – w większości przypadków właściwym narzędziem bywa zachowek, a nie kwestionowanie testamentu. Kwestia „sprawiedliwości” ma znaczenie dopiero wtedy, gdy da się ją przełożyć na jedną z ustawowych przesłanek nieważności.

 

Poniżej dostajesz kompletny przewodnik: przesłanki, dowody, terminy, typowe błędy, a na końcu praktyczną checklistę przygotowania sprawy.

 

Kiedy można podważyć testament własnoręczny? Przesłanki nieważności

 

Testament własnoręczny (holograficzny) ma trzy twarde wymagania formalne: musi być w całości napisany ręcznie, podpisany i co do zasady opatrzony datą. Brak podpisu albo brak własnoręczności zazwyczaj kończy sprawę – sąd nie „naprawi” takiego testamentu. Z datą jest subtelniej: jej brak nie zawsze oznacza nieważność, ale tylko wtedy, gdy nie rodzi wątpliwości co do: zdolności spadkodawcy, treści testamentu lub relacji między kilkoma testamentami.

 

Poza formą, najczęściej spotyka się trzy główne kierunki kwestionowania testamentu własnoręcznego:

 

  • Brak autentyczności – dokument nie pochodzi od spadkodawcy (fałszerstwo, dopiski, podmienione kartki).
  • Brak zdolności do testowania w dniu sporządzenia – stan wyłączający świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli.
  • Wady oświadczenia woli – błąd lub groźba, które realnie wpłynęły na decyzję i treść testamentu.

 

Brak autentyczności testamentu

To sprawy, które zaczynają się zwykle od jednego zdania: „to nie jest jego pismo” albo „to nie jest jego podpis”. Czasem problemem jest nie tyle cały dokument, co jeden kluczowy element: dopisana linijka, zmieniona data, dopięta druga kartka, podpis złożony w okolicznościach budzących wątpliwości.

W sądzie sama intuicja rzadko wystarcza. Jeżeli stawiasz zarzut fałszerstwa, musisz przygotować sprawę tak, jak przygotowuje się spór o autentyczność dokumentu: oryginał, materiał porównawczy, opinia biegłego, logiczna mapa dostępu do dokumentów.

 

Brak zdolności spadkodawcy do testowania

Zdolność do testowania bywa mylona z „ogólną sprawnością” albo z tym, czy spadkodawca był formalnie ubezwłasnowolniony. To błąd. Kluczowy jest konkretny dzień sporządzenia testamentu i to, czy w tej dacie spadkodawca był w stanie świadomie i swobodnie podjąć decyzję.

W praktyce spory dotyczą m.in. zaawansowanego otępienia, epizodów psychotycznych, majaczenia, ciężkiej depresji z objawami psychotycznymi, stanów po udarach, a także sytuacji, gdy leki (np. przeciwbólowe, uspokajające) powodowały splątanie i dezorientację.

 

Wady oświadczenia woli spadkodawcy

Tu mieszczą się historie o presji i manipulacji. Nie każda presja ma znaczenie prawne. Sąd będzie odróżniał „rodzinne naciski” (częste) od groźby i błędu, które mają wagę ustawową. W skrócie: musi istnieć realny mechanizm, który przełamał swobodę decyzji (groźba) albo ukształtował rozrządzenie na podstawie fałszywych założeń (błąd).

Warto od razu uczciwie powiedzieć: to są sprawy trudne dowodowo. Da się je wygrać, ale tylko wtedy, gdy dowody są konkretne: korespondencja, świadkowie, dokumentacja, logiczne powiązanie zdarzeń.

 

Jak udowodnić brak autentyczności testamentu? Krok po kroku

Jeżeli podejrzewasz fałszerstwo, działaj metodycznie. Najgorszy scenariusz to sytuacja, w której testament „krąży” po rodzinie, ktoś go kseruje, ktoś trzyma w szufladzie, a oryginał znika. W sprawach o autentyczność czas działa przeciwko Tobie.

 

Zlecenie ekspertyzy grafologicznej

W toku sprawy sąd może dopuścić dowód z opinii biegłego z zakresu badania pisma ręcznego. Prywatna opinia może pomóc na starcie (czy w ogóle jest sens iść w spór), ale rozstrzygające znaczenie ma zwykle opinia biegłego powołanego przez sąd.

Im wcześniej zadbasz o materiał porównawczy, tym większa szansa na opinię kategoryczną. Brak porównywalnych próbek często kończy się opinią „prawdopodobnie” – a to daje sądowi mniejszą pewność.

 

Zebranie dowodów porównawczych

Materiał porównawczy powinien być:

  • autentyczny (najlepiej urzędowy, bankowy, medyczny),
  • różnorodny (podpisy i dłuższe próbki pisma),
  • z różnych okresów (bo choroba i wiek zmieniają pismo),
  • jak najbliższy czasowo dacie testamentu, jeśli to możliwe.

Typowo wykorzystuje się: dokumenty bankowe (dyspozycje, wnioski), dokumentację medyczną (zgody, oświadczenia, podpisy), umowy, korespondencję, notatniki, listy. Jeżeli masz podejrzenie, że ktoś mógł „wyprodukować” próbki pisma, skup się na dokumentach, których fałszowanie byłoby trudne do ukrycia (placówki medyczne, bank, urząd).

 

Zeznania świadków

Świadkowie rzadko zastąpią biegłego, ale często są kluczowi w tle:

  • kto miał dostęp do rzeczy i dokumentów zmarłego,
  • czy ktoś „organizował” podpisy na dokumentach,
  • czy spadkodawca w ogóle pisał odręcznie w ostatnim okresie życia (czasem to wprost niemożliwe: drżenia, niedowład, brak siły),
  • czy w rodzinie pojawił się nagły konflikt i „nowy opiekun” przejął kontrolę nad kontaktami.

Dobra praktyka: świadków dobieraj nie tylko z rodziny. Sąd inaczej ocenia zeznania osoby neutralnej (sąsiad, pielęgniarka środowiskowa), niż krewnego, który z góry ma interes w wyniku sporu.

Jeżeli podejrzewasz, że testament został sfałszowany, równolegle (po analizie) rozważa się też ścieżkę karną. Nie jest ona „zamiennikiem” postępowania spadkowego, ale w określonych sytuacjach może pomóc w zabezpieczeniu dowodów.

 

Brak zdolności spadkodawcy do testowania – jak to wykazać?

Ten zarzut działa wtedy, gdy w dacie testamentu spadkodawca nie miał realnej możliwości podjęcia autonomicznej decyzji: nie rozumiał znaczenia rozrządzenia albo nie był w stanie swobodnie wyrazić woli. Sąd będzie patrzył na konkret: objawy, dokumentację, zachowania, a dopiero potem na ogólną diagnozę.

 

Dokumentacja medyczna spadkodawcy

Dokumentacja medyczna często rozstrzyga więcej niż rodzinna opowieść. W szczególności:

  • wypisy i karty informacyjne z hospitalizacji,
  • opisy stanu psychicznego (orientacja, kontakt logiczny, świadomość),
  • historia leczenia psychiatrycznego i neurologicznego,
  • informacje o epizodach majaczeniowych/splątaniowych,
  • zlecone leki (zwłaszcza te, które mogą wpływać na świadomość i ocenę sytuacji).

W praktyce warto wnioskować o pełne historie choroby, a nie tylko o „wypis”. Najbardziej wartościowe bywają krótkie notatki personelu: o dezorientacji, urojeniowości, braku kontaktu.

 

Opinia biegłego psychiatry (czasem także neurologa/psychologa)

Biegły ma odpowiedzieć na pytanie: czy na podstawie danych można odtworzyć stan w dniu testamentu i czy stan ten wyłączał świadomość lub swobodę. Im bardziej „twarde” dane, tym mniej ryzyka, że opinia będzie ostrożna i niekategoryczna.

Sąd zwraca uwagę na funkcjonowanie, a nie na etykietę rozpoznania: czy spadkodawca rozumiał, że rozrządza majątkiem na wypadek śmierci, czy rozumiał konsekwencje, czy potrafił logicznie wyjaśnić motywy, czy był zdolny do przeciwstawienia się wpływom otoczenia.

 

Zeznania świadków co do stanu zdrowia spadkodawcy

Świadkowie są potrzebni, bo dokumentacja nie opisuje wszystkiego. Dobre zeznania są konkretne:

  • „mylił dzień z nocą i nie rozpoznawał domowników”,
  • „twierdził, że ktoś chce go otruć”,
  • „nie rozumiał, gdzie jest i po co przyjechał”,
  • „po lekach zasypiał w trakcie rozmowy i nie utrzymywał logicznego kontaktu”.

Studium przypadku (anonimizowane): testament własnoręczny sporządzono w okresie szybko postępującego otępienia. Rodzina była przekonana, że to „na pewno nieważne”, ale początkowo nie miała dowodów. Dopiero pełna dokumentacja z dwóch placówek, świadkowie spoza rodziny i spójny obraz dezorientacji pozwoliły biegłemu na wniosek, że w dacie testamentu występował stan wyłączający swobodę decyzji. Sprawę wygrywa się wtedy, gdy sąd widzi związek między faktami, a nie wtedy, gdy słyszy ogólną ocenę: „był już bardzo chory”.

 

Wady oświadczenia woli – co to oznacza i jak je udowodnić?

To obszar, w którym łatwo przesadzić i… osłabić sprawę. Jeśli zarzut brzmi ogólnie („była presja”), a nie stoi za nim materiał dowodowy, sąd może uznać go za element rodzinnego konfliktu, a nie realną podstawę nieważności. Z drugiej strony, gdy presja jest konkretna i udokumentowana, taki zarzut potrafi przesądzić sprawę.

 

Groźba i jej wpływ na treść testamentu

Groźba nie musi wyglądać filmowo. W sporach spadkowych częściej spotyka się grożenie porzuceniem opieki, izolacją, ograniczeniem kontaktu z rodziną, odebraniem leków, „wyrzuceniem z domu”. Sąd będzie badał, czy groźba była realna i poważna, i czy mogła przełamać swobodę spadkodawcy.

Dowody, które mają znaczenie, to przede wszystkim: wiadomości (SMS, komunikatory), nagrania rozmów (jeśli legalne), zeznania świadków oraz dowody potwierdzające zależność opiekuńczą i faktyczną kontrolę nad spadkodawcą.

 

Podstęp i jego konsekwencje

Podstęp w praktyce często „przebiera się” za błąd: ktoś świadomie wprowadza spadkodawcę w fałszywy obraz rzeczywistości, aby uzyskać określoną treść testamentu. Przykład: przekonuje się spadkodawcę, że dziecko „zrzekło się spadku” albo „ukradło pieniądze”, choć to nieprawda.

W takich sprawach liczy się to, czy da się wykazać, że fałszywa informacja była dla spadkodawcy decydująca. Pomagają: korespondencja spadkodawcy, notatki, zeznania osób trzecich, dokumenty obiektywne (np. historia przelewów, umowy, dokumenty urzędowe), które obalają narrację osoby manipulującej.

 

Błąd co do treści testamentu

Błąd musi być istotny: gdyby spadkodawca znał prawdę, nie sporządziłby testamentu tej treści. To wymaga precyzji: jaki błąd, czego dotyczył, skąd się wziął, dlaczego był decydujący. Jeżeli nie potrafisz tego opisać jednym zdaniem, zwykle problemem nie jest język, tylko brak dowodów.

 

Jakie są terminy na podważenie testamentu?

Terminy są w tych sprawach krytyczne. Czasem sama racja merytoryczna nie wystarczy, jeśli „przegapisz zegar”. Trzeba rozróżnić trzy grupy terminów: terminy związane z powoływaniem się na nieważność, terminy związane z prawomocnym postanowieniem spadkowym, oraz przedawnienie roszczeń majątkowych (np. zachowek).

 

Terminy dotyczące nieważności z przyczyn takich jak brak świadomości/swobody, błąd, groźba

Przy klasycznych przesłankach nieważności testamentu ustawodawca wprowadza ograniczenie czasowe: co do zasady nie można powoływać się na nieważność po upływie 3 lat od dnia, w którym osoba mająca interes dowiedziała się o przyczynie nieważności, a w każdym razie po upływie 10 lat od otwarcia spadku (czyli od dnia śmierci spadkodawcy).

To jest powód, dla którego w sprawach o brak zdolności do testowania nie warto zwlekać z zabezpieczeniem dokumentacji medycznej. Z czasem dokumenty „znikają” (archiwizacja, likwidacje placówek), a świadkowie tracą pamięć szczegółów.

 

Gdy sprawa spadkowa została już prawomocnie zakończona

Jeśli zapadło prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, mechanizmem korekty jest wniosek o zmianę postanowienia. Tu dochodzi dodatkowa reguła:

  • osoba, która nie była uczestnikiem tamtego postępowania, co do zasady może żądać zmiany, gdy wykaże inną podstawę dziedziczenia,
  • osoba, która była uczestnikiem, ma co do zasady rok od dnia, w którym uzyskała możność powołania tej podstawy.

W praktyce oznacza to jedno: jeżeli już brałeś udział w sprawie spadkowej, sąd będzie bardzo uważnie badał, czy naprawdę „nie mogłeś” podnieść zarzutów wcześniej. Jeżeli mogłeś, a po prostu zwlekałeś – ryzyko oddalenia wniosku jest realne.

 

Przedawnienie roszczeń (np. zachowek)

Zachowek rządzi się własnymi terminami. Co do zasady roszczenie o zachowek przedawnia się z upływem 5 lat, przy czym moment startu terminu zależy od tego, przeciwko komu kierujesz roszczenie oraz od tego, czy dziedziczenie jest testamentowe. W wielu sprawach rozsądne jest równoległe „pilnowanie” zachowku, nawet jeśli główną strategią jest podważenie testamentu.

Jeżeli chcesz uporządkować scenariusz po ewentualnym upadku testamentu, zobacz też: dziedziczenie ustawowe.

 

Skutki podważenia testamentu – co dalej?

Skutki zależą od tego, czy istnieje inny ważny testament. Jeżeli nie – wchodzi dziedziczenie ustawowe. Jeżeli tak – może „odżyć” wcześniejszy testament, o ile nie został skutecznie odwołany. To ważne, bo czasem wygranie sporu o jeden testament nie kończy konfliktu, tylko przenosi go na kolejny dokument.

 

Dziedziczenie ustawowe

Dziedziczenie ustawowe uruchamia się wtedy, gdy nie ma ważnego testamentu (albo testamenty nie obejmują całego spadku). Krąg spadkobierców i udziały wynikają z przepisów. W praktyce oznacza to często: małżonek i dzieci w określonych proporcjach, a gdy ich brak – dalsi krewni.

 

Roszczenia o zachowek

Zachowek to roszczenie pieniężne. Nie jest „unieważnieniem testamentu”, tylko narzędziem finansowego wyrównania, gdy najbliżsi zostali pominięci albo otrzymali mniej, niż minimalna część wynikająca z ustawy. Po podważeniu testamentu układ często się zmienia: ktoś zaczyna dziedziczyć, ktoś przestaje, a to wpływa na to, kto komu i w jakiej wysokości może być winien pieniądze.

 

Jeżeli potrzebujesz punktu odniesienia: zachowek – komu przysługuje i ile wynosi.

Uwaga praktyczna: podważenie testamentu bywa „drogie” w skutkach. Możesz wygrać o zasadę, a przegrać na rozliczeniach i kosztach, jeśli nie zaplanujesz całości: długi spadkowe, darowizny, rozliczenia między spadkobiercami, a czasem także odpowiedzialność za koszty postępowania. Dlatego strategia powinna obejmować nie tylko argumenty, ale też ekonomię sporu.

 

Sprawa o podważenie testamentu – jak się przygotować?

Jeżeli miałbym wskazać jeden moment, w którym najczęściej „psują się” dobre sprawy, to byłby to start: ktoś jest pewny, że testament jest nieważny, ale nie zabezpiecza dowodów, a potem jest już za późno. Poniżej masz praktyczną checklistę, która porządkuje działania.

 

Zebranie dowodów

  • Oryginał testamentu – ustal, gdzie jest, kto go przechowuje i czy istnieje ryzyko manipulacji. W razie potrzeby wnioskuj o jego złożenie do sądu.
  • Materiał porównawczy – dokumenty bankowe/urzędowe/medyczne z podpisem i pismem spadkodawcy, możliwie blisko daty testamentu.
  • Dokumentacja medyczna – pełne historie leczenia, nie tylko wypisy; listy leków; opisy stanu psychicznego i orientacji.
  • Świadkowie – także osoby neutralne: sąsiedzi, personel, znajomi niezwiązani z konfliktem.
  • Korespondencja i ślady presji – wiadomości, maile, ewentualne nagrania; dowody izolacji i kontroli kontaktów.

 

Konsultacja z prawnikiem

W sporach testamentowych bardzo łatwo postawić złą tezę. Przykład: ktoś idzie w „fałszerstwo”, choć realnie mocniejsza jest podstawa z braku zdolności do testowania (bo pismo faktycznie jest spadkodawcy, ale decyzja nie była autonomiczna). Albo odwrotnie: ktoś chce udowadniać „chorobę”, choć dokument jest ewidentnie nienapisany ręką spadkodawcy.

Dobra konsultacja na początku bywa tańsza niż miesiące prowadzenia procesu w złym kierunku.

 

Przygotowanie strategii procesowej

Skuteczna strategia zwykle zawiera:

  • jedną podstawę główną (najmocniejszą),
  • jedną podstawę alternatywną (na wypadek, gdyby pierwsza „nie dowiozła” opinii biegłego),
  • plan B w postaci zachowku lub ugody, jeśli ekonomia sporu tego wymaga.

I jeszcze jedno: w takich sprawach warto pilnować języka. Emocje są zrozumiałe, ale sąd rozstrzyga na podstawie dowodów, nie na podstawie moralnej oceny członków rodziny. Lepiej mówić „w dacie testamentu występowały objawy dezorientacji i brak kontaktu logicznego”, niż „ciocia go zmanipulowała”.

 

Podstawa prawna i orzecznictwo (wybór)

Najczęściej wykorzystywane przepisy to:

  • Kodeks cywilny: testament własnoręczny (art. 949), nieważność testamentu (art. 945, w tym terminy 3 i 10 lat), dziedziczenie ustawowe (art. 926 i nast.), zachowek (art. 991 i nast., przedawnienie roszczeń – art. 1007).
  • Kodeks postępowania cywilnego: obowiązek badania spadkobierców (art. 670), zmiana prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku (art. 679).

 

W orzecznictwie (w zależności od stanu faktycznego) pojawiają się rozważania dotyczące m.in. stanu wyłączającego swobodę decyzji, znaczenia braku daty oraz relacji między przesłankami nieważności a wymogami formy. W praktyce dobór orzeczeń robi się „pod sprawę”: inne będą potrzebne przy otępieniu, inne przy fałszerstwie, jeszcze inne przy wniosku o zmianę prawomocnego postanowienia.

 

Potrzebujesz oceny szans i planu działania?

Jeżeli rozważasz podważenie testamentu własnoręcznego albo bronisz jego ważności, warto zacząć od chłodnej oceny: czy masz oryginał dokumentu, czy da się zgromadzić materiał porównawczy, czy dokumentacja medyczna pozwala odtworzyć stan w dacie testamentu, oraz czy terminy nie stały się już problemem.

 

Zapraszamy do kontaktu przez formularz: dopytajprawnika.pl/kontakt. Możliwa jest także wstępna konsultacja mailowa (e-porada). Po analizie sytuacji przedstawimy niezobowiązującą wycenę, a jeśli ją zaakceptujesz – przygotujemy opinię prawną, zaproponujemy strategię procesową, ocenimy szanse powodzenia i (jeśli będzie taka decyzja) poprowadzimy sprawę.

Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w indywidualnej sprawie.

 

O autorze

adw. Ewa Spannbauer-Jakubiec – prowadzi spory spadkowe, w tym sprawy o kwestionowanie testamentów (po stronie osób podważających i po stronie osób broniących ważności). Ma doświadczenie w analizie dowodów i pracy z opiniami biegłych (grafologia, psychiatria) oraz w prowadzeniu postępowań przed sądami wszystkich instancji.

Najczęściej zadawane pytania

Czy każdy testament własnoręczny można podważyć?

Nie. Skuteczne podważenie wymaga wykazania konkretnej podstawy prawnej: braku autentyczności (testament nie pochodzi od spadkodawcy), naruszenia wymogów formy (np. brak własnoręczności lub podpisu), braku zdolności do testowania w chwili sporządzenia albo sporządzenia testamentu pod wpływem błędu lub groźby. Samo niezadowolenie z treści testamentu (bo jest „niesprawiedliwy”) nie wystarcza.

Ile kosztuje podważenie testamentu?

Koszty zwykle składają się z: opłaty sądowej od wniosku w sprawie spadkowej (najczęściej stała), kosztów opinii biegłych (grafolog, psychiatra/psycholog, czasem neurolog) oraz wynagrodzenia pełnomocnika. Największą zmienną są opinie biegłych – zależą od zakresu badań, ilości materiału porównawczego i stopnia skomplikowania. W praktyce warto założyć budżet na co najmniej jedną opinię, a czasem na opinie uzupełniające.

Czy osoba pominięta w testamencie może domagać się zachowku po podważeniu testamentu?

Tak, ale mechanika zależy od tego, co dzieje się po podważeniu testamentu. Jeśli testament upada i wchodzi dziedziczenie ustawowe, część osób może odziedziczyć z ustawy, więc zachowek może być mniejszy albo niepotrzebny. Z kolei jeśli istnieje inny testament albo znaczące darowizny, zachowek może pozostać realnym narzędziem. Ważne są też terminy przedawnienia zachowku.

Jak długo trwa sprawa o podważenie testamentu?

Zależy głównie od dowodów i dostępności biegłych. Sprawy z grafologiem i psychiatrą rzadko zamykają się szybko, bo na opinie czeka się miesiącami, a bywa, że potrzebne są opinie uzupełniające. Realistycznie: od kilku miesięcy do kilku lat (w zależności od sądu i stopnia sporu rodzinnego).

Czy można podważyć testament notarialny?

Tak, ale jest to zazwyczaj trudniejsze dowodowo, bo notariusz ma obowiązek czuwać nad prawidłowością czynności. Mimo to testament notarialny można kwestionować m.in. z powodu braku zdolności do testowania w chwili sporządzenia albo działania pod wpływem groźby/błędu. Różnica polega na tym, że „formalnie” testament notarialny zwykle jest bez zarzutu, więc spór przenosi się na stan psychiczny i okoliczności.

Co to jest zdolność do testowania?

W praktyce to zdolność do świadomego i swobodnego podjęcia decyzji oraz wyrażenia woli co do rozrządzenia majątkiem na wypadek śmierci. Nie chodzi wyłącznie o formalny status (ubezwłasnowolnienie), tylko o realny stan w konkretnym dniu: czy spadkodawca rozumiał, że sporządza testament określonej treści i czy miał wewnętrzną autonomię decyzji.

Czy brak daty na testamencie własnoręcznym zawsze powoduje nieważność?

Nie zawsze. Brak daty co do zasady jest wadą, ale nie musi prowadzić do nieważności, jeżeli nie wywołuje wątpliwości co do zdolności spadkodawcy do sporządzenia testamentu, co do treści testamentu albo co do relacji między kilkoma testamentami. W praktyce brak daty robi się „groźny” wtedy, gdy są sporne okoliczności zdrowotne albo istnieje więcej niż jedno rozrządzenie.

Działalność gospodarcza została utworzona w ramach projektu współfinansowanego ze środków Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji w ramach Programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027